Teksty

Listy na wyczerpanym papierze

Listy na wyczerpanym papierze

Mówią, że miłość przetrwa wszystko. A czy przetrwa lata, róże życiowe i nieprzespane noce? Gdy po raz pierwszy natknąłem się na „Listy na wyczerpanym papierze” Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory, poczułem, że ta historia wykracza poza typowe romansy.

Kim byli Agnieszka i Jeremi?

Agnieszka Osiecka, w wieku 28 lat, była już cenioną poetką. Jej piosenki zdobywały nagrody, a jej dusza paliła się twórczą pasją. Jeremi Przybora? Był o wiele starszy, miał 49 lat i znany był jako telewizyjna postać. Przybora był też żonaty. Ale czy takie przeciwności mogły powstrzymać uczucie dwóch dusz poetyckich? Ech, kto mógłby tego być pewien?

Pierwsze iskry

Spotkali się pewnego lutego w 1964 roku. Po spektaklu, w towarzystwie wódki i rozmów, które zapewne prowadziły do nieskończoności. „Jesteś pierwszym chłopcem, z którym jest mi dobrze w łóżku, przez którego robi mi się czarno w oczach i słodko w ustach” – pisała Osiecka do Przybory. Można sobie tylko wyobrazić, ile pasji i uczucia było zawarte w tych słowach.

Drżenia serca i strach przed przyszłością

Ale nie zawsze były chwile radości. Agnieszka martwiła się, że zaszła w ciążę, ale jej strach okazał się nieuzasadniony. Pomyślcie na chwilę, czy kiedykolwiek doświadczyliście tak silnej reakcji emocjonalnej na coś tak codziennego?

Przeszkody na drodze

Osiecka uciekła do Londynu, Przybora pozostał. Oboje tęsknili, pisali listy pełne bólu i tęsknoty. „Bez ciebie jestem tak smutny…” – napisał Przybora w jednym z nich. Ale życie to nie tylko słodkie chwile. Po pewnym czasie Osiecka wróciła, a Przybora odszedł.

Ich muzyka i słowa

Ale ich uczucia nigdy nie zgasły. Po latach Osiecka napisała „Na całych jeziorach ty”, która zdobyła nagrodę na Festiwalu w Opolu. A Przybora? Napisał piosenkę „Podła”, śpiewaną przez Wiesława Gołasa. Ich uczucia przeżyły próbę czasu.

Zakończenie historii

Agnieszka Osiecka zmarła w 1997 roku. Jeremi Przybora odszedł siedem lat później. Ale zostawili po sobie „Listy na wyczerpanym papierze”, świadectwo ich miłości.

„Listy na wyczerpanym papierze” – esencja uczuć

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Bo jest świadectwem wielkiej miłości, pełnej pasji, tęsknoty, ale też codziennych trosk i przeciwności losu. Ta historia pokazuje, jak ważne są uczucia, jak trudno jest je utrzymać, ale też jak wielka jest ich wartość.

Czy zastanawialiście się kiedyś, czy prawdziwa miłość istnieje? Jeśli tak, to te listy są dla Was. Dla mnie, to przypomnienie o tym, że miłość jest skomplikowana, trudna, ale jednocześnie najważniejsza. Warto walczyć, pamiętać i pielęgnować każdy moment. Bo tak naprawdę, co pozostaje po nas, jeśli nie uczucia i wspomnienia?

Udostępnij

O autorze